Tam, gdzie oddycha się wolnością

Tajemnicze miasto pełne sprzeczności

San Francisco. Dziki brzeg wolności to propozycja czytelnicza od Magdy Działoszyńskiej-Kossow, w której poznamy dokładnie historię i mieszkańców tytułowej miejscowości. Przejdziemy od założenia osady, w czasach wielkiej gorączki złota, poprzez proces industrializacji, czasy hippisów, do epoki współczesnej. Zwrócimy uwagę nie tylko na aspekty gospodarcze i społeczne, ale przede wszystkim zastanowimy się, dlaczego dla niektórych jest to miejsce spełnienia amerykańskiego snu, a dla innych ostatni przystanek na drodze do upadku.

Mówiąc o San Francisco powinniśmy cały czas opierać się na założeniach, że jest to miasto skrajności. Z jednej strony doskonale usytuowane, z dostępem do oceanu, z drugiej praktycznie pomijane w gospodarce morskiej. To fakt, że do dziś istnieje tam najwięcej biznesów z kategorii cyfryzacji i mechaniki, ale wszystkie duże zakłady, które dawały pracę tysiącom ludzi, już dawno temu przestały istnieć. Miejscowość, zwłaszcza w latach 70. XX wieku była mekką artystów, którzy zjeżdżali tu, by znaleźć spokojny azyl dla swoich liberalnych poglądów. W świat wyszły stąd dziesiątki zespołów, jednak wiele z nich zostało pochłoniętych przez biedę, uzależnienie od heroiny, a nawet porachunki mniejszości etnicznych.

Kolorowo, chociaż czasem tylko szaro

Miasto do dzisiaj jest siedzibą ruchów homoseksualnych, mających na celu propagowanie wolności i swobody wyrażania się. To tu ponad 55 % mieszkańców stanowią pary homoseksualne, tu powstał ruch LGBT. W San Francisco nie brakuje też Latynosów, a niewielu z nich posiada liberalne poglądy, dlatego na tym tle często dochodzi do konfliktów. W tym mieście miała miejsce epidemia AIDS i HIV. To też tutaj, po dziś dzień, szacuje się największy odsetek bezrobocia oraz największe stężenie bezdomnych, co niechlubnie wyróżnia miasto na tle innych w kraju.

Autorka nie stara się w żaden sposób faworyzować miejsca, o którym pisze. Przedstawia je w pełnej krasie, wraz z jej wadami i ciemnymi aspektami. Zagląda do każdego zaułka, bada, dokonuje porównań i przede wszystkim stara się przedstawić obiektywny obraz na osi historycznej. Zastanawia się, co poza szczęściem sprawiało i sprawia do dzisiaj, że ci, którzy tu przybywają mogą się cieszyć z dobrze prosperujących biznesów i fantastycznie prowadzonego życia towarzyskiego. Miasto skrajności kryje jeszcze wiele tajemnic, mimo iż odsłoniło większość ze swoich kart.

Książka zdjęcie freepik - pl.freepik.com

Mekka skrajności Ameryki

W wielu barwach, z szarym odcieniem

Magda Działoszyńska-Kossow zabiera czytelników w ciekawą, pełną skrajności podróż po jednym z najpiękniejszych miast USA. San Francisco. Dziki brzeg wolności ze sklepu Tania Ksiazka to dobrze skonstruowana historia, w której miasto jest jednym z bohaterów, którego przeobrażenia i zmiany możemy obserwować. Zaczynamy naszą wycieczkę od samego założenia osady, która powstała podczas poszukiwania skarbów, w epoce tzw. gorączki złota. Bardzo szybko przerodziła się w dobrze prosperujące miasteczko, które było gotowe na czasy industrializacji, przeobrażając się w stolicę przemysłu metalurgicznego. Idealne położenie, z dostępem do morza, mogło tylko i wyłącznie pomóc. Dzięki temu rozwinął się i transport wodny i turystyka, ponieważ piękne widoki przyciągały bogatych turystów z innych części kraju. Jeszcze w latach 20. XX wieku wszystko wyglądało na idealną enklawę prosperity.

Powojenne losy miasta były nad wyraz burzliwe. Autorka najsilniej zwraca uwagę na czasy przełomu lat 60/70, kiedy do San Francisco zaczęli zjeżdżać artyści, malarze, muzycy i hippisi z całego kraju. Mania wolności pozwoliła im w bardzo szybkim tempie zasymilować się w mieście, w którym żyło się tylko kulturą. No i narkotykami, które spożywano masowo. Dla wielu podróż do tego miejsca wydawała się obowiązkowa, to przecież bohema tamtych czasów. Nie każdemu jednak się udało. Pamiętamy tylko o tych twórcach, którzy z powodzeniem wyruszyli na podbój muzycznego i literackiego świata. Ci, którzy zatracili się w butelce lub igłach, zostali w mieście bezpowrotnie i słuch po nich zaginął.

Miasto skrajności

Z jednej strony w San Francisco dalej działają najważniejsze firmy mechaniczne i elektroniczne Ameryki oraz mnóstwo dobrze radzących sobie start upów. Z drugiej posiada największy odsetek bezrobocia i już od wielu dekad zmaga się z ogromnym odsetkiem bezdomnych. To właśnie stąd dostajemy nowinki technologiczne z najwyższej półki, stąd też wyszła plaga AIDS/HIV, która kilka dekad temu rozprzestrzeniła. W mieście żyją Latynosi, nieskorzy do liberalizacji swoich poglądów i prawie 55% par homoseksualnych. Co rusz dochodzi do starć lub rabunków. Z drugiej strony kwitną przyjaźnie i ludzie żyją pokojowo.

Skrajności San Francisco są doprawdy fascynujące. Ważnym jest, że autorka nie wstydziła się przedstawić miasta w całej jego krasie i nie koloryzowała ani jego historii, ani przekroju społecznego. Dzięki temu otrzymujemy publikację o doprawdy niesamowitym miejscu na ziemi.

Książka zdjęcie freepik - pl.freepik.com

“Kiedy umrę, zjesz mnie, kocie? Odpowiedzi na najdziwniejsze pytania o śmierć” – bestsellerowe kompedium wiedzy o śmierci

Caitlin Doughty to popularna w kręgu przedsiębiorstw pogrzebowych persona. W swojej bestsellerowej książce “Kiedy umrę, zjesz mnie, kocie? Odpowiedzi na najdziwniejsze pytania o śmierć” podejmuje się zadania odpowiedzi na pytania dotyczących śmierci i tego, co dzieje się z człowiekiem, kiedy wyda ostatnie tchnienie.

Jak przygotować ciało do pochówku oraz czy kot zje twoje oczy, kiedy umrzesz –
książka o śmierci z odrobiną humoru

Autorka książki na branży pogrzebowej zjadła zęby, a ze śmiercią obcuje każdego dnia. Dlatego też, chcąc poznać zaskakujące tajniki, jakie kryją się za kulisami domów pogrzebowych, a także to, co dzieje się z człowiekiem po jego śmierci, warto sięgnąć po tytuł “Kiedy umrę, zjesz mnie, kocie? Odpowiedzi na najdziwniejsze pytania o śmierć“.

Na łamach książki, Caitlin Doughty odpowiada na pytania, często abstrakcyjne i zadawane przez dzieci z dobitną szczerością i pozbawione skrępowania, a całość, choć porusza temat dość ponury i często przemilczany, nie ma problemu z przyprawieniem śmierci odrobiną humoru.

Wnosząc po tematyce, wydawać się może, że jest to książka ponura, jednak wystarczy spojrzeć na tytuł oraz ilustrację, aby domyślić się, że mamy jednak do czynienia z pozycją słodko-gorzką. Ten właśnie kontrast sprawia, że “Kiedy umrę, zjesz mnie, kocie? Odpowiedzi na najdziwniejsze pytania o śmierć” wprawia czytelnika w zaciekawienie (https://www.taniaksiazka.pl/kiedy-umre-zjesz-mnie-kocie-odpowiedzi-na-najdziwniejsze-pytania-o-smierc-caitlin-doughty-p-1378850.html), a kiedy ten już zacznie lekturę, nie może się od niej oderwać.

Liczne ciekawostki z kuluarów pracy osób, które śmierć otacza każdego dnia, potrafią wprawić w zdumienie, a zadawane przez dzieci pytania rzędu:”Co się stanie jak…” wnoszą do książki Caitlin Doughty element groteski.

Książka, która przybliża proces umierania i śmierci – poznaj sekrety, o których się nie mówi

Olbrzymia zręczność, z jaką autorka balansuje pomiędzy tematem śmierci a humorem nadaje książce specyficzny i jedyny w swoim rodzaju charakter.

Warto podkreślić, że mimo elementów humorystycznych, mających na celu nieco rozluźnić atmosferę podczas poruszania tematu umierania i przygotowań do pochówku, to książka nie jest obraźliwa i w żadnym razie nie ma na celu umniejszania wagi poruszanego tematu.

“Kiedy umrę, zjesz mnie, kocie? Odpowiedzi na najdziwniejsze pytania o śmierć” należy do grona literatury popularnonaukowej, która wydawana jest pod płaszczykiem luźnej i łatwo przyswajalnej formy, jednocześnie poruszając tematykę, o której zwykle się nie mówi, bądź też mówi bardzo lapidarnie.

Autorka znana jest ze swojego charakterystycznego podejścia do tematu, dzięki czemu czytelnik może zapoznać się z procesami związanymi ze śmiercią.

Książka zdjęcie freepik - pl.freepik.com